top of page

Silni inspirują, słabi zazdroszczą

  • Zdjęcie autora: marzenazawierta
    marzenazawierta
  • 10 maj
  • 2 minut(y) czytania


Są ludzie, którzy kiedy widzą czyjś rozwój — inspirują się.


Patrzą i myślą:


„Skoro ona dała radę, to może ja też mogę coś zmienić w swoim życiu”.

Ale są też tacy, których cudze światło drażni.


Nie dlatego, że ktoś zrobił im krzywdę - tylko dlatego, że czyjś rozwój przypomina im o tym, czego sami nie mają odwagi zrobić.


Im bardziej człowiek zaczyna iść swoją drogą, dbać o siebie, zdrowie, emocje, spokój, tym bardziej zaczyna zauważać reakcje otoczenia.


I często nie są to reakcje, których się spodziewał.

Bo ludzie lubią Cię wtedy, kiedy:

  • nie świecisz za mocno,

  • nie wychodzisz przed szereg,

  • nie zmieniasz się,

  • nie przypominasz im, że oni też mogliby coś zrobić ze swoim życiem.

A prawda jest taka, że rozwój bardzo często budzi cudzy dyskomfort.


Zazdrość to często niewypowiedziany ból

W naturopatii i holistycznym spojrzeniu na człowieka emocje mają ogromny wpływ na organizm.


Przewlekły stres, frustracja, tłumiona złość czy poczucie niespełnienia potrafią latami wyniszczać ciało.

Człowiek, który jest wewnętrznie spokojny, zazwyczaj nie ma potrzeby:

  • obgadywania,

  • umniejszania innym,

  • wyśmiewania,

  • ciągłego oceniania.

Natomiast osoba pełna wewnętrznego chaosu często reaguje emocjonalnie na cudzy rozwój.


Bo łatwiej skrytykować kogoś niż spojrzeć w swoje własne życie.

Zazdrość bardzo często nie mówi nic o Tobie.

Ona mówi o człowieku, który ją nosi.


Kiedy zaczynasz dbać o siebie — zmienia się wszystko

Niektórzy nie rozumieją, dlaczego:

  • zmieniasz sposób odżywiania,

  • zaczynasz słuchać swojego organizmu,

  • wyciszasz się,

  • odcinasz od toksycznych ludzi,

  • wybierasz spokój zamiast chaosu.

Ale ciało zawsze pokazuje prawdę.

Organizm nie chce żyć w ciągłym napięciu.


Układ nerwowy nie regeneruje się w toksycznym środowisku.


Człowiek nie zdrowieje tam, gdzie codziennie odbiera mu się energię dlatego czasem największym aktem uzdrawiania jest:

  • postawienie granic,

  • odejście od ludzi wysysających energię,

  • przestanie tłumaczyć się ze swojego rozwoju.


Nie musisz się zmniejszać, żeby inni czuli się lepiej

To bardzo ważne.

Nie jesteś odpowiedzialna za to, że ktoś:

  • nie wierzy w siebie,

  • nie chce się rozwijać,

  • żyje w złości,

  • boi się zmian.

Nigdy nie gaś swojego światła tylko dlatego, że kogoś razi.

Silny człowiek inspiruje innych samą swoją obecnością.


Nie musi nikogo poniżać.


Nie musi walczyć.


Nie musi udowadniać swojej wartości.


Prawdziwa siła jest spokojna.


Otaczaj się ludźmi, przy których rośniesz

Energia ludzi naprawdę ma znaczenie.

Po spotkaniu z jednymi czujesz spokój i motywację. Po innych zmęczenie, ciężar i napięcie.

Organizm bardzo szybko pokazuje, przy kim czujesz się bezpiecznie.

Dlatego warto wybierać ludzi:

  • życzliwych,

  • wspierających,

  • prawdziwych,

  • takich, którzy inspirują do wzrostu zamiast ciągnąć w dół.

Bo życie jest zbyt krótkie, żeby ciągle tłumaczyć swoją wartość ludziom, którzy i tak nie chcą jej zobaczyć.

A najbardziej boli zwykle nie obca krytyka tylko to, że często najmniej wsparcia dostajemy od tych, którzy powinni cieszyć się naszym szczęściem najbardziej.


Mimo wszystko warto iść swoją drogą.


Spokojnie.


Po swojemu.


W zgodzie ze sobą i swoim zdrowiem.

Komentarze


bottom of page