Menopauza a hormony – dlaczego ich „brak” to nie cała prawda.
- marzenazawierta
- Aug 28, 2025
- 2 min read
Menopauza najczęściej opisywana jest jako czas „niedoboru hormonów”. W powszechnej narracji to właśnie spadek estrogenów i progesteronu ma być przyczyną wszystkich dolegliwości – od uderzeń gorąca po wahania nastroju. Z perspektywy naturopatii jest to jednak znaczne uproszczenie.
Hormony nie funkcjonują w izolacji. Tworzą sieć wzajemnych zależności, a ich działanie zależy od wielu czynników, takich jak praca wątroby, jelit, nadnerczy czy poziom stresu. Dlatego menopauza to nie tylko kwestia „ile hormonów”, ale przede wszystkim jak organizm nimi zarządza.
Hormonalna orkiestra, a nie pojedynczy instrument
W zdrowym organizmie hormony działają jak dobrze zestrojona orkiestra. Gdy jeden z elementów zaczyna dominować lub wypada z rytmu, pojawiają się objawy. W menopauzie nie zawsze mamy do czynienia wyłącznie z niedoborem – bardzo często problemem jest brak równowagi.
U wielu kobiet występuje zjawisko tzw. dominacji estrogenowej, mimo że poziom estrogenów ogólnie spada. Dzieje się tak, gdy:
progesteron obniża się szybciej niż estrogen,
wątroba nie radzi sobie z metabolizmem hormonów,
organizm ponownie wchłania estrogeny z jelit.
W efekcie pojawiają się uderzenia gorąca, obrzęki, tkliwość piersi, wahania nastroju czy trudności ze snem.
Progesteron – hormon spokoju, którego brakuje najbardziej
W naturopatii progesteron często określany jest jako „hormon wyciszenia”. Wspiera układ nerwowy, poprawia jakość snu i pomaga organizmowi radzić sobie ze stresem.
W okresie okołomenopauzalnym to właśnie progesteron spada jako pierwszy. Jego niedobór może objawiać się:
bezsennością,
napięciem nerwowym,
lękiem,
kołataniem serca,
poczuciem wewnętrznego niepokoju.
Dlatego wiele kobiet odczuwa objawy menopauzy jeszcze zanim miesiączka całkowicie zaniknie.
Nadnercza – ukryty filar równowagi hormonalnej
Gdy jajniki stopniowo wygaszają swoją funkcję, część produkcji hormonów przejmują nadnercza. To one pomagają organizmowi adaptować się do zmian.
Jeżeli jednak kobieta przez lata żyła w przewlekłym stresie, nadnercza są wyczerpane. Wówczas organizm traci zdolność kompensacji, a objawy menopauzy stają się bardziej nasilone.
Z perspektywy naturopatii menopauza często ujawnia stan układu nerwowego i odporność organizmu na stres nagromadzony przez całe życie.
Dlaczego same badania hormonalne to za mało?
Wiele kobiet słyszy, że „wyniki są w normie”, mimo że objawy utrudniają codzienne funkcjonowanie. Naturopatia zwraca uwagę, że:
normy laboratoryjne nie zawsze oznaczają równowagę,
ważna jest relacja między hormonami, a nie tylko ich poziom,
istotne jest, jak organizm metabolizuje i usuwa hormony.
Hormony działają w określonym kontekście biologicznym. Bez uwzględnienia pracy wątroby, jelit i układu nerwowego obraz zawsze będzie niepełny.
Naturalne podejście do równowagi hormonalnej
Naturopatia nie dąży do „wymuszania” hormonalnej młodości. Jej celem jest wsparcie organizmu w adaptacji do nowego etapu.
Podstawą są:
stabilizacja poziomu cukru we krwi,
wsparcie pracy wątroby i jelit,
redukcja przewlekłego stresu,
odbudowa zdolności regeneracyjnych organizmu.
Hormonalna równowaga jest efektem zdrowego funkcjonowania całego systemu, a nie jednym parametrem do skorygowania.
Menopauza jako proces dojrzewania hormonalnego
W naturopatii menopauza nie jest „utraconym zdrowiem”, lecz przejściem do innej formy równowagi. Organizm przestaje polegać wyłącznie na cyklicznej produkcji hormonów i zaczyna funkcjonować w nowym rytmie.
To moment, w którym ciało domaga się większej uważności, spokoju i wsparcia – nie walki z nim.



Comments